wtorek, 3 grudnia 2013

MakoHaru - rozdział 2.1

Makoto zamknął drzwi i oparł się o nie. Jego twarz była cała czerwona. Pierwszy raz od czterech lat przybliżył się do Haru na jego oczach. I zrobił to z taką pewnością. Nie obchodziła go reakcja. Liczyło się to, że mógł się do niego zbliżyć. Zebrał się w sobie i ruszył przed hotel. Czas zacząć myśleć o wodzie. Cholera, był tak rozkojarzony, nie mógł się skoncentrować. Był dobrej myśli, ale miał jednak jakieś wątpliwości. Jeśli któryś z nich spieprzy, to są skończeni. Mogą próbować w przyszłym roku, ale teraz mają przecież prawdziwą szansę. Muszą ją wykorzystać w stu procentach! Szatyn poczuł falę zimna, która przeszyła jego ciało. Wiatr wiał dosyć mocno, rozwiewając jego ciemne i gładkie włosy. Wciągnął powietrze do płuc, aby po chwili z powrotem je wypuścić. Z oddali usłyszał nawoływanie Nagisy. Podszedł i przywitał się z przyjaciółmi. Byli tacy pełni energii. Zazdrościł im. Cholernie. 
Szumiało mu w uszach, nie mógł się skupić nawet na tym, by po prostu dotrzeć do klatki schodowej i zejść przed hotel. Musiał jak najszybciej przywrócić się do ładu, wątpił, bowiem, że jego rozkojarzenie nie zostanie zauważone, jeśli będzie w takim stanie. Wślizgnął się do łazienki, pozostawiając torbę na umywalce, wepchnął głowę pod kran i oblał się wodą. W końcu zakręcił kurek, wziął torbę i wyszedł. Działał machinalnie, mimo, że woda nieco go otrzeźwiła. Uwielbiał ten stan, gdy po włosach powoli zjeżdżały krople, skapując na chłodny kark. Tak, to zawsze mu pomoże. Wyszedł z hotelu, naciągając tą swoją maskę niby to obojętności, chłopca, który żyje we własnym świecie. Podszedł do kolegów i jedynie skinął im głową, normalka. Nikt się tym bardziej nie przejął. 
Makoto przerwał rozmowę z przyjaciółmi, kiedy pojawił się Haru. Patrzył na niego, ale nic nie powiedział. Co mógł powiedzieć? Musi dać mu czas, by oswoił się z sytuacją. To było dla niego takie trudne,. te cholerne czekanie. Ale jak powiedział, tak zrobi. Będzie czekał. - Wszyscy są? Ruszajmy po wygraną, przyjaciele. Miał ochotę się roześmiać. Po tych wszystkich zdarzeniach przestał wierzyć, że cokolwiek mu się uda. Nie był już tym samym wesołym brunetem. Stał się smutnym i rozgoryczonym Tachibaną. I było mu z tym bardzo źle. Przestał dążyć do spełnienia swoich marzeń. Nie zależało mu na niczym i nikim oprócz Haruki. Ale.. z tym chyba też będzie musiał się pogodzić. Będzie musiał pogodzić się z prawdą.

 Cześć wszystkim. Trochę się nie odzywałyśmy, ale miałyśmy krótką przerwę w pisaniu. 
Ten o to " rozdział " ukazał się tylko dlatego, ze w następnym chcemy opisać więcej zdarzeń i emocji, nie chciałyśmy wcinać tego do niego. Pracujemy już na rozdziałem trzecim. Historia zakończy się na 3 - 4. 
/ Jak zauwazyliście dodałyśmy muzykę, myślę, że to umili czytanie. ;w; 
dziękujemy także za wiele pozytywnych komentarzy! Jesteście wspaniali. <3 
cóż, do następnego rozdziału! :)

2 komentarze:

  1. Trzymacie w napięciu co jest dużym plusem, jednak nie zmienia to faktu, że jestem strasznie ciekawa dalszego ciągu c:
    Ogólnie akcja się rozwija, opowiadania wciągają i nie zwlekajcie długo z nową notką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Weźcie ja chce już kolejny! ;-; Tosia cieeerpi! ale wiecie co? Jeszcze ta muzyczka w tle ślicznie się dopasowuje <3 Szczególnie podoba mi się bo jest to grane na pianinie :) A Nezu wie jaką z tych piosenek gram na pianinie ;)

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Chan Lee dla Land of Grafic
© Obrazek pochodzi z zerochan © Tekstury od Yassmine.